Strona główna

Zacząłem kreować swoją przyszłość, a Ty?

Nazywam się Jerzy Kostowski. W chwili gdy czytasz na swoim monitorze te słowa mam 53 lata. Nie wiem, czy to dużo, czy mało. Jednego, tak jak Ty, mogę być pewien. Ta liczba będzie tylko rosła.

Moje życie ułożyło się w ten sposób, że podobnie jak wielu ludzi z mojego pokolenia, poświęciłem je na uczciwą pracę dla naszego kraju (zobacz cv).

Mimo to „w nagrodę” na święta Bożego Narodzenia A.D. 2006 dostałem wymówienie z pracy będąc traktowany przez nowe kierownictwo firmy prawie jako wróg ludu.

Nie chciałem doświadczyć upokorzeń, które były udziałem moich znajomych, gdy bezskutecznie poszukali pracy. Wobec tego postanowiłem, że już nigdy nie będę pracownikiem najemnym i na swoją emeryturę zapracuję legalnymi i etycznymi metodami w ciągu 5 lat.

Zajrzyj do mojego bloga i zobacz, o co poszedł zakład, że do 31.12.2011 r. uzyskam milion. Ową magiczną liczbę pozwalającą uznać mnie za niezależnego finansowo.

Odważyłem się na ten krok, gdyż zrobiłem dostępne w Internecie testy, czy w ogóle nadaję się na milionera i wypadły rewelacyjnie. Najbardziej przekonujący był dla mnie ten. Mocno zdziwiłem się, że ja, przeciętny człowiek z ulicy, mam taki potencjał.

Dopiero po kilku miesiącach zrozumiałem, że właśnie wtedy, całkowicie nieświadomie, dokonałem najważniejszego przełomu na swojej drodze do sukcesu: określiłem własne marzenie i cel.

Wtedy też dowiedziałem się, że wielu ludzi o większych zdolnościach ode mnie, lepiej wykształconych i startujących ze znacznie wyższego pułapu przegrywa, bo nie potrafi wytyczyć sobie celu, do którego chcą dążyć bądź też stawiają sobie poprzeczkę tak niewiarygodnie wysoko, że muszą przegrać.

Przepraszam, że Cię zapytam. Czy Ty masz już zdefiniowane własne marzenie i cel, do których chciałbyś podążać? Może tylko popadasz w coraz większą frustrację winiąc za własne niepowodzenia wszystkich dookoła?

Wierzę, że Ty też masz wszelkie przymioty, aby zmienić swoje życie i osiągnąć zaplanowany cel. Przecież jak każdy z nas jesteś zaprogramowany na sukces.

Byłbym niezwykle rad, gdyby ta witryna zainspirowała Cię do działań nad swoim rozwojem osobistym i uzyskaniem niezależności finansowej. Doprawdy, nie ma w tym nic nieetycznego. To my sami musimy zadbać o swoje szczęście i przyszłość.

Zachęcam Cię do zajrzenia na stronę internetową www.nasze.lomianki.org, gdzie w grudniowym numerze [11(64)2006] „Naszych Łomianek” możesz przeczytać artykuł "Znowu o bogactwie”. Powyższa witryna istnieje od niedawna, więc na razie wiele innych moich felietonów jest niedostępnych.

Miesięcznik "Nasze Łomianki" powstał dzięki staraniom Regionalnego Stowarzyszenia Promocji Łomianek, organizacji non-profit. Jest wydawany już ponad 6 lat, o czym jako jeden z założycieli Stowarzyszenia z satysfakcją informuję.

Po przeczytaniu felietonu "Znowu o bogactwie” zrozumiesz, że sukces finansowy powinien być niejako „produktem ubocznym”. Ważne, aby stać się bardziej wartościowym człowiekiem pod każdym względem.

Pytasz, dlaczego miałbyś mi ufać? Pytasz, gdzie receptura, jak zostać bogatym? Pytasz, dlaczego akurat mnie miałoby się udać?

Zacznijmy od końca.

Jestem wytrwały i konsekwentny w działaniu. Nie dawano mi szans, że schudnę. Tymczasem zrzuciłem ponad 10 kg w ciągu pół roku – od maja do października 2006 r. Możesz o tym przeczytać w artykule „Pożegnanie z nadwagą” opublikowanym w numerze 1/33 z marca 2007 w kwartalniku LUX-MED lub sprawdzić kontaktując się z p. dr Barbarą Jerschiną lub dietetyczką Jagodą Kuchtą z firmy Luxmed, gdzie znajdziesz też odsyłacz do kwartalnika.

Skoro udało z odchudzaniem, dlaczego nie miałoby udać się w działalności biznesowej. Przecież zasady osiągnięcia sukcesu są takie same. Trzeba poszukiwać ludzi sukcesu i konsekwentnie stosować się do ich porad.

Widzisz, samemu nie dasz rady na drodze do wybranego celu. Tymczasem ja mogę Ci już podać kilka osób, z których wiedzy skorzystałem i których znam osobiście, m.in.: Marek Rożalski (poznawanie własnych możliwości - www.rozalski.pl), Franciszek Staniszewski i Andrzej Fesnak (nowoczesna ekonomia - Kursy finansowe), Eliza Mosakowska i Mirosław Pasieka (etyczny biznes - Idealna Pomoc), Wanda Loskot (ceniony w USA doradca do spraw rozwoju biznesu - jej polskie witryny Sukces Twojej Firmy i Akademię Sukcesu; piszę też o niej w swoim blogu), Piotr Majewski i Artur Lewandowski (e-biznes i copywriting – www.cneb.pl). Dorota Augustyniak-Madejska (niestrudzona propagatorka zdrowego żywienia - www.zdrowiedlaciebie.madejska.pl.

Pod koniec lipca 2007 r. poznałem nowego, bardzo ciekawego człowieka. To Piotr Waydel. Jest założycielem Międzynarodowej Alternatywnej Szkoły Budowania, ekspertem inżynierii finansowej i specem od rozwiązywania problemów technicznych. Obecnie zajmuje się projektem ekologicznego osiedla domów pasywnych.

Budownictwo to moje nie do końca spełnione hobby, a ponieważ Piotr świetnie pisze nie tylko na tematy techniczno-budowlane, więc tutaj będą linki do jego artykułów

Kilka miesięcy temu pisałem tutaj z wielką pewnością siebie, że w najbliższym czasie poznam Kamila Cebulskiego , młodego 22-letniego milionera. Jego nieszablonowe myślenie jest fascynujące. Dzisiaj mogę Ci powiedzieć, że nie tylko go poznałem, ale on mi zaproponował wygłosić parę odczytów na jego sztandarowym przedsięwzięciu, czyli serii konferencji "Myśleć Jak Milionerzy".

Jeśli chodzi o mnie, na drogę do miliona na emeryturę wystartowałem od zera. Aby zapisać się na kurs Wandy Loskot musiałem pożyczyć pieniądze. Poznałem smak bezrobocia, a od połowy maja 2007 r. rozpocząłem własną działalność gospodarczą jako osoba fizyczna. Muszę w praktyce sprawdzić, czego nauczyłem się o biznesie w ciągu ostatnich miesięcy.

A powiedz co u Ciebie?

Może z różnych powodów nie jesteś zadowolony ze swoich osiągnięć zawodowych lub grozi Ci utrata pracy, a jesteś w takim wieku, że nie stanowisz ciekawego przypadku dla pracodawcy? Rozważ, czy nie lepiej zacząć realizować marzenia. Osobiście radziłbym Ci nie zwlekać, bo MOŻESZ STRACIĆ SWOJĄ SZANSĘ BEZPOWROTNIE.

Jednak zdaję sobie sprawę, że możesz nie chcieć zmienić dotychczasowego sposobu życia, gdyż nie wyobrażasz sobie innej metody zarabiania pieniędzy, niż praca na etacie. Może aż tak boisz się utraty pracy, że nie dostrzegasz innych możliwości zarabiania? Może nadal wolisz spełniać polecenia innych, niż skupić się na swoim niezależnym działaniu?

Wielu ludzi, z którymi rozmawiałem, marzy o pracy biurowej. Ciekaw jestem, ilu z nich – nawet mając tę swoją wymarzoną pracę – z niepokojem oczekuje wejścia szefa lub zerka na zegarek, ile to jeszcze godzin pozostało do odbębnienia za biurkiem.
Wiem, że chociaż tak bardzo chciałbyś żyć inaczej i martwi Cię przyszłość finansowa, od lat wahasz się: co powie rodzina, znajomi, przyjaciele i z chęcią słyszysz własne podszepty, że nie warto nic zmienić.

Oczywiście zauważyłeś, że nie żądam od Ciebie rzucenia pracy. To może być przecież Twój jedyny świat. Proszę Cię jednak, abyś mnie zrozumiał i nie krytykował za decyzję, że postanowiłem sam sobie wskazywać drogę rozwoju korzystając z jak najlepszych wzorców. Skoro przeczytałeś już tyle moich słów, widać nie jesteś obojętny na rozsądne argumenty.

Na koniec chciałem Cię prosić, aby informował o tym, że jest ktoś, kto nie kryje, że zaczął dążyć legalnie i etycznie do uzyskania miliona na emeryturę. Im więcej ludzi będzie mnie wspierać, tym szybciej zrealizuję swój cel, a potem będę mógł pomagać następcom.

Na razie przetestowałem takie udogodnienia, z których i Ty możesz korzystać:

Kiedy zdecydujesz się zarejestrować lub napisać do mnie będę mógł Cię na bieżąco informować o nowych ciekawych ludziach, pomysłach, korzystnych dla Ciebie propozycjach i innych sprawach, z którymi się zetknąłem.

Proponuję też, abyś ściągnął sobie e-book "Kod raka" , który niedawno napisałem . Jeśli nawet nie jesteś w grupie ryzyka, a więc osób zagrożonych rakiem jelita grubego, możesz poinformować kogoś w swoim otoczeniu, jak się przed nim ustrzec.

Dostałem bardzo dużo maili z podziękowaniami za jasny sposób przedstawienia zagadnień związanych z tą straszną chorobą. Chętnie poznam również Twoją opinię.

Korzystaj bez ograniczeń z dostępnych na witrynie informacji i linków. Może pod ich wpływem i Ty zdecydujesz się na jakieś zmiany w życiu?

Bardzo Ci dziękuję, że poświęciłeś aż tyle swojego czasu, aby dojść do tego miejsca. W takim razie proszę Cię jeszcze o jedną przysługę. Zaglądaj na mój blog „Jerzy Kostowski - Proszę o doping”. Co parę dni są nowe wpisy.

A na koniec mam dla Ciebie niezwykłą niespodziankę. Oto jestem współorganizatorem szkolenia, na którym poznasz swoje 5 dominujących talentów, co jest kluczem do odmiany życia. Zapraszam.